Smaki Starego Sącza i Sądecczyzny

Kwaśnica, sodziaki, kukiełka i bryjka – o prostej, sycącej kuchni Lachów Sądeckich i o tym, gdzie jej dziś szukać.

Dawniej w sądeckiej chałupie nie wybrzydzano przy stole. Gotowano z tego, co dała własna rola i własna obora, a święto poznawało się po tym, że na stół wjeżdżał boczek albo wielka, pszenna kukiełka. Z tej skromnej kuchni zostało jednak sporo smaków, które gospodynie z okolicznych wsi do dziś z dumą wynoszą na starosądecki Rynek. Nie są to potrawy „wyłącznie starosądeckie” – to kuchnia całej Sądecczyzny, a zwłaszcza Lachów Sądeckich – ale w Starym Sączu można jej zakosztować jak mało gdzie.

Kuchnia Lachów Sądeckich

Lachy Sądeckie to grupa etnograficzna z Kotliny Sądeckiej, osiadła między góralami a nizinną Małopolską. Etnoportal pisze, że centrum ich regionu tworzyły zamożne wsie wokół Podegrodzia oraz miasta Stary i Nowy Sącz. Stary Sącz słynął z kożuszników, szewców i garncarzy, a duchowym sercem krainy od wieków był klasztor klarysek.

Na co dzień Lachy jadali skromnie. Ministerstwo Rolnictwa, opisując boczek podegrodzki z Listy Produktów Tradycyjnych, przypomina, że dieta Lachów była przeważnie bezmięsna, a podanie gościowi boczku oznaczało wyraz szacunku. Wędliny robiono więc na święta i ważne okazje.

Z czego gotowano

Podstawą była mąka – razowa na codzienną bryjkę, biała pszenna na odświętne wypieki. W sali „Dziedzictwo Lachów Sądeckich” starosądeckiego Muzeum Regionalnego oglądamy przedmioty do pieczenia chleba, wyrobu masła i sera, cedzaki, łyżniki i młynki do kawy – cały warsztat domowej kuchni. Wśród potraw prezentowanych przez sołectwa gminy wciąż wraca kapusta: w kwaśnicy, w gołąbkach, jako kapusta z pulpetem czy jagnięcina w kapuście. A niedaleko, w Łącku koło Nowego Sącza, leży sadownicze zagłębie Małopolski – „jabłka łąckie” są unijnym chronionym oznaczeniem geograficznym, a jesienne Święto Owocobrania stoi jabłkami i śliwkami.

Czego spróbować

Poniższe potrawy wymienia gmina Stary Sącz wśród dań przygotowanych przez sołectwa i gospodynie na festynie „Lachowska Micha” (2019), chyba że zaznaczono inaczej.

Gdzie szukać regionalnych smaków

Najpewniejsza okazja to „Lachowska Micha” – jednodniowe święto folkloru, jadła i muzyki na starosądeckim Rynku, odbywające się według gminy najczęściej w maju lub we wrześniu. Gospodynie z sołectw i Stowarzyszenie Gospodyń Miejskich wystawiają wtedy swoje przysmaki, a na scenie występują zespoły dziecięce i młodzieżowe. Termin kolejnej edycji sprawdź przed wyjazdem w gminie lub w informacji turystycznej.

Poza festynem warto pytać o koła gospodyń wiejskich z okolicznych wsi – to one najlepiej znają domowe receptury i wiedzą, kiedy znów coś ugotują dla gości. W restauracjach dania regionalne pojawiają się rozmaicie – zanim zamówisz, zapytaj, co dziś podają. Spis lokali znajdziesz w części Gdzie zjeść.